Plany na przyszłość Grześka Zielińskiego - wywiad
Feb 20,2008 00:00 by dhzone
Legenda polskiego DH – Grzegorz Zieliński przeszedł ostatnio poważną operację kolana. Mimo to Zielu ma się dobrze i już teraz główkuje nad swoją rowerową karierą. Nadarzyła się okazja aby zadać mu parę pytań dotyczących tego sezonu i planów na przyszłość... a te wyglądają bardzo interesująco. Specjalnie dla DH-zone odpowiada Zielu -

DH: Jak mija okres zimowy jednego z czołowych polskich zjazdowców ?
GZ: Zima mija pracowicie jak już przystało ale tym razem nie są to ciężkie treningi i przygotowania do sezonu. Zdecydowaną większość czasu poświęcam na projekt roweru, który zamierzam wkrótce produkować. Dla większości z was może okazać się to zaskoczeniem, że będzie to rower cross country. Jest to mój pierwszy projekt, który zapewne dla wielu ludzi ze świata MTB przyniesie pozytywne zmiany. Prace idą "pełną parą" a o swoją sportową formę dbam w miarę możliwości. Ostatnio pojawiły się jednak spore ograniczenia i w tej chwili przywiązuję większą wagę do ćwiczeń rehabilitacyjnych.

DH: Wiemy że nie dawno przeszedłeś operację rekonstrukcji wiązadła w kolanie. Brzmi dosyć nie przyjemnie, skąd taka potrzeba i w jakim stanie jest teraz Twoja noga?
GZ: Operacja miała miała miejsce 7 lutego w sport - klinice w Żorach. Przy okazji chciałbym wrazić wielkie podziękowania dla zespołu operacyjnego, w szczególności dla pana Mariusza Smolika. Zabieg przebiegł bez komplikacji. Co więcej okazało się, że zniszczenia w moim kolanie nie były aż tak rozległe jak można byłoby przypuścić. Artroskopia wykazała, że zerwane zostało tylko więzadło krzyżowe tylne, które podczas zabiegu zostało zrekonstruowane. Kontuzji tej nabawiłem się podczas jednego z moich największych "dzwonów" jaki przydarzył się na zawodach w Szczawnie Zdrój w 2004 roku. Teraz po zabiegu czuję się dobrze, nic mi nie dokucza.

DH: Powiedz jak długo zamierzasz się rehabilitować no i kiedy możemy się Ciebie spodziewać na rowerze?

GZ: Standardowo przyjmuje się, że rahabilitacja takiego urazu trwa od 6 do 12 miesięcy. Noga jest usztywniona w ortezie i tak pozostanie przez 6 tygodni od zabiegu. Do tego czasu również będę chodził o kulach. Następnie przez 4 tygodnie będę używać innej ortezy, z którą będę mógł już chodzić samodzielnie. Na rower wsiądę za 2 miesiące. Będzie to zarazem ostatni etap rehabilitacji i pierwszy etap powrotu do normalnego życia:) Na pewno pojawię się na zawodach ale szanse na starty w tym roku są na prawdę nikłe. Być może wystartuję gdzieś dla zabawy lecz na pewno nie będzie prawdziwy racing, za to na pewno będziecie mogli mnie zobaczyć na obozach Totalbikes w roli instruktora.

DH: Czy będą jakieś zmiany w teamie/sprzęcie na jakim jeździsz?
GZ: W tym roku nie przewiduję żadnych zmian natomiast sezon 2009 może już być inny. Pozostanę we współpracy z dotychczasowymi sponsorami dopóki nie stworze własnego roweru zjazdowego. To mój drugi projekt, nad którym pracuję już ponad dwa lata.

DH: Czy możesz zdradzić jakieś szczegóły marki którą zamierzasz stworzyć? Kiedy planujesz pokazać pierwsze projekty ram do XC oraz do zjazdu? Jakieś wstępne założenia odnośnie ramy do DH ?
GZ: Nazwę dla moich rowerów muszę jeszcze przemyśleć. Pierwszy prototyp XC ma powstać już wkrótce a produkcja seryjna tych rowerów powinna ruszyć w tym roku. Z rowerem do DH jest trochę inaczej. Pracuję nad rowerem, który będzie zaprojektowany wyłącznie dla mnie i na razie nie planuję produkować seryjnie zjazdówek. A założenia ramy zjazdowej, hmm... na razie to mój top secret :)

DH: Poprosimy jeszcze o słówko na temat Twoich rowerowych planów na przyszłość.
GZ: Moje plany są bardzo jasne: jeździć i ścigać się tak długo jak się da i wygrywać ile się da. Rowery to moja wielka pasja, która pochłonęła mnie bez reszty. W niedalekiej przyszłości zamierzam przenieść się w góry abym mógł jeździć po górkach zawsze kiedy będę chciał...