|
Ustroń, Puchar Polski - 04.05.2003
May 04,2003 00:00
by
dhzone
Galeria : Wyniki :Rok 2003 przyniósł w nowym sezonie całkiem sporo pozytywnych zmian. Puchar Polski w Ustroniu miał stać się międzynarodową areną walki o punkty do Pucharu Polski, a także za sprawą rangi E1 - Pucharu Świata. W przeddzień zawodów (piątek) odbyły się treningi. Wpisowe 20 euro obejmowało wpis na pojedyńcze zawody (sobota lub niedziela). Zawodnicy otrzymywali smycze z identyfikatorami, 5 darmowych wjazdów koleją, oraz po koszulce od organizatora. Pogoda już od kilku dni sprzyjała świetnej zabawie przy bezchmurnym niebie. Nie trzeba ukrywać że poziom na jakim Bike Action zoorganizowało pierwszą edycję Pucharu Polski nie odstawał od światowego. Trasa została przeprowadzona prawą stroną wyciągu, wzdłuż nartostrady. U góry na początku hopka na polanie, kamienisty odcinek w lesie, dalej długie szutrówki, druga hopka, wyjazd na polanę i zjazd profilami do mety. Ogólnie, trasa bardzo szybka i w miarę trudna. Jak zwykle na zawody zjechali się czołowi zjazdowcy ze środkowo-wschodniej Europy. Pojawili się przedstawiciele takich krajów jak: Polski, Czech, Słowacji, Austrii, Słowenii, Łotwy czy Estonii. Mimo dużego zainteresowania, nie zobaczyliśmy nikogo zza oceanu - a szkoda. W pierwszy dzień zawodów (3.05 - Żywiec Downhill Cup MTB) już od rana nad Ustroniem wisiały ciemne chmury. Kobiety, juniorzy oraz czołówka elity zjeżdżała jeszcze po suchej trasie. Pod koniec przejazdów rozpadało się na dobre. Mało doświadczeni zawodnicy, z końca listy startowej, zostali zaskoczeni fatalnymi warunkami co spowodowało wiele upadków i jednocześnie odbiło się na czasach. W finale już wszyscy wystartowali w jednakowo "mokrych" warunkach, jednak liczba startujących zawodników była już nieco mniejsza niż w eliminacjach. Czasy były znacznie dłuższe. Sobotnie zawody bez najmniejszych wątpliwości należały do Macieja Jodko (RMF FM Mountain Dew). W swojej kategorii "Elite" w obu przejazdach był nie do pokonania. Ostatecznie tuż za nim, ze stratą prawie 3 sekund, znalazł się słowak Filip Polc (SK Ride Fast, Die Young), oraz Grzegorz Zieliński (International Greg Racing Team). W kategorii Junior porządne lanie spuścili nam Czesi, kolejno: Kamil Tatarkovic (Distribution Kona Team), Patrik Kotrla (Remerex-Manitou-DH Tea), Pawel Cep (Remerex-Manitou-DH Tea). W kategorii kobiet królowała Anita Molcik (SU Santa Cruz DH Team X), wciąż nie do pokonania nawet dla części facetów z elity. Niedzielne zawody z serii Nokia Zjazd MTB (4.05) przebiegły w całkiem odmiennej aurze. Mimo sobotnich opadów było sucho, a lekko wilgotna powierzchnia trasy zapewniała bardzo dobrą przyczepność. W niedzielę pojawiło się także o wiele więcej kibiców, a co za tym idzie - doping był o wiele ciekawszy. Bardzo interesująco zapowiadała się walka w kategorii Elite. O swojej wysokiej klasie przypomniał nam Adam Vagner. Z czasem 03:12.26 pokonał całą polską czołówkę. "Zielu" mimo najdalszych lotów na hopkach nie dał mu radu, zajmując trzecią pozycję za jadącym na stałym poziomie Filipem Polcem. Pechowcem obu zawodów może się nazywać Michał Śliwa. W sobotnim wyścigu urwał pedał, zajmując ostatecznie 15 pozycję. W niedzielę pewną pozycję w pierwszej piątce przekreślił mu niefortunny upadek na mecie. Poważniejszej kontuzji uległ jeden z Łotyszy łamiąc nogę na górnym odcinku trasy. |