|
Test jesiennej kolekcji ubrań ENDURA
Nov 24,2009 00:00
by
dhzone
Firma Endura znowu dała nam szansę przetestowania na własnej skórze najnowszych ubrań rowerowych, tym razem z kolekcji jesiennej na chłodne i mokre dni w lesie. Z szerokiej gamy ciuchów na zimne dni, tym razem w nasze ręce wpadła kurtka MT500, spodnie z serii Singletrack oraz lekkie rękawiczki 'Full Monty'. Testowane ubrania używane były na rowerze, a także jako codzienne ciuchy. Zima w tym roku zaskoczyła nas dosyć szybko, dlatego mieliśmy dobrą okazję do przetestowania ubrań w trudnych warunkach. Po bardzo miłych doświadczeniach z odzieżą letnią, nabraliśmy podobnych oczekiwań w stosunku do nowej kolekcji. Jak się później okazało, zima tego roku wcale nas nie zaskoczyła. W pierwszej kolejności wypróbowaliśmy długie spodnie Singletrack. O tej porze roku warto mieć długie nogawki z opcją założenia ochraniaczy. Spodnie Endury z pozoru mogą wydawać się oszczędnie zaprojektowane, ale to tylko pozory. W praktyce są one bardzo wygodne i dostosowane do naturalnych ruchów, przez co nie narazimy ich na rozciąganie. Dużym plusem Endury jest materiał, więc przede wszystkim Cordura® pokryta teflonem – dzięki temu są one bardzo wytrzymałe, a to gwarantuje długą żywotność. Spodnie zapinamy w wygodny sposób na guzik, oraz regulujemy dzięki dodatkowym ściągaczom po bokach. A co przede wszystkim wyróżnia te spodnie od konkurencji? Oprócz otworów wentylacyjnych, które przydadzą się w te cieplejsze dni, mamy także kieszenie zapinane częściowo na rzep, ukrytą kieszeń (znowu znalezioną po czasie), nogawki rozpinane bocznie na rzepy i zamek dla wygodnego nakładania ochraniaczy czy rzepy na końcu każdej nogawki. Firma dobrze przemyślała krój spodni Singletrack – wewnętrzna część nogawek posiada rozciągliwy materiał, dzięki któremu spodnie nie krępują ruchów i oprócz jazdy na rowerze możemy z czystym sercem polecić je do codziennego użytku. Rozmiar M. wydawał się idealnym doborem dla osoby o wzroście 175cm. No tak, ale dobre spodnie to dopiero połowa naszej garderoby. Tak naprawdę, najbardziej zaciekawiła nas 'rowerowa' kurtka z serii MT500. Testowany rozmiar był modelem S. Zacznijmy od samego materiału - w tym przypadku jest to Membrana PTFE połączona z materiałem Cordura® zapewniająca 28.000g/m2/24 transpiracji i 15.000mm odporności na wodę oraz zwiększoną wytrzymałość na uszkodzenia. Mówiąc prościej, kurtka jest bardzo wytrzymała, a przy tym wygodna i absolutnie - nieprzemakalna. Krój kurtki przystosowany jest do pozycji siedzącej, a więc krótki przód oraz dłuższy tył. Takie rozwiązanie poprawia komfort jazdy, lecz wpływa też na mniejsza funkcjonalność przy codziennym noszeniu kurtki. Firma Endura przemyślała każdy detal, włącznie z wodoszczelnymi szwami zabezpieczonymi taśmą, czy wodoodpornymi zamkami. Materiał jest 'sztywny', a dzięki temu kurtka trzyma swój krój w każdych warunkach pogodowych. Testy MT500 rozpoczęliśmy od codziennego noszenia. W chłodne dni, kiedy temperatura spadała do ok. 10 stopni, było w niej ciepło (ubierając pod spód tylko t-shirt i cienką bluzę). Podobnie jak w innych produktach, i tutaj znalazły się panele wentylacyjne umieszczone z przodu kurtki, oraz pod pachami. Przednie panele rozpinane od dołu pełnią funkcję kieszeni, od góry – otworów wentylacyjnych. Jesienna pogoda to także mocny wiatr, ale w MT500 nie ma się czym przejmować. Bardzo sprytnym rozwiązaniem okazały się odpinane wewnętrzne rękawy, chroniące przed przedostawaniem się wody i wiatru do wnętrza kurtki. Poprawiają one także sam komfort noszenia. Nasza kurtka posiadała dodatkowo kaptur, i taką też wersję polecamy wszystkim bikerom. Na początku, obawialiśmy się, że może on przeszkadzać podczas jazdy, ale nic bardziej mylnego. W deszczowe dni kaptur może zastąpić nam parasol, a dzięki otworom na bocznych krawędziach, zwiększa się nasze pole widzenia. Kaptur możemy regulować, lub 'zwinąć' za pomocą rzepa oraz specjalnych ściągaczy. MT500 oferuje masę przemyślanych dodatków, jak rzepy na końcach rękawów, otwór na poprowadzenie przewodów słuchawkowych, a także dodatkowe kieszenie na lewym rękawie oraz piersi. W chłodne dni możemy także zabrać ze sobą mały zapas gorącej herbaty w postaci 'piersiówki' chowanej w przedniej kieszeni. Pamiętajcie, że MT500 została stworzona z myślą o jesiennej pogodzie. W dni ciepłe, przy temp. powyżej ok. 15 stopni możemy się trochę spocić. Według nas, kurtka świetnie nada się także do jazdy w okresie zimowym, aż do wiosennego ocieplenia. Uzupełnieniem naszej kolekcji były rękawiczki Full Monty, które zdały egzamin na pewną 5-kę. Podobnie jak w innych modelach, zapinamy je na wygodny rzep, który pomaga właściwie dostosować je do naszej dłoni. Specjalna warstwa 'żelu' na wewnętrznej stronie, gumowe wstawki, frota, oraz odpowiedni krój zapewnia nam wygodę użytkowania. Zauważyliśmy, że przy zaciśnięciu rzepów regulujących rękawy kurtki, ociera on krawędzią o materiał rękawiczek, który stawał się przez to lekko poszarpany. Problemu nie było, gdy regulacja rękawów była w standardowej pozycji. Firma Endura zdążyła nas przyzwyczaić do wysokiej klasy produktów. Jeśli planujecie ambitną jazdę w ciągu całego roku, warto zastanowić się nad skorzystaniem z aktualnej oferty Endury. Jesienna seria ubrań MT500/Singletrack zapewnia suchy powrót do domu, bez względu na padający deszcz, błoto czy inne niesprzyjające warunki atmosferyczne. Najdroższą pozycją z kolekcji okazałą się kurtka MT500, jednak jak już sprawdziliśmy na własnej skórze – okaże się ona bezcenna dla tych, którzy cenią sobie wygodną jazdę także w okresie zimowym.
|