Festiwal Rowerowy - 13-17.08.2003 Sierpień 17,2003
Galeria : Wyniki :Plan festiwalu obejmował 5 dni - od 13 do 17 sierpnia. Wielu bikerów postanowiło już wcześniej przyjechać i rozgościć się w hotelowych pokojach. Szklarska Poręba znajduje się zaraz przy czeskiej granicy, tak więc festiwal stał się także niezła okazją do odwiedzenia południowych sąsiadów (w celach czysto rowerowych :) 13.08.2003 Środa Dzień poprzedzający ostatnią edycję z serii Nokia Zjazd MTB. Czas na zjazdy treningowe i odprężenie przed wielkimi emocjami. Słońce, piękne góry i dobrze przetarte szlaki, - czego chcieć więcej? Trasa zjazdowa była naprawdę dobrze wytyczona. Zjazd bardzo kręty, dużo kamyczków, dołów, korzeni oraz kręcenia między drzewami. W takich właśnie warunkach widać, który z zawodników ma najlepszą technikę jazdy po lesie. Dobrze wiadomo, że polski faworyt Pucharu Polski - Grzegorz Zieliński nie mógł startować z powodu złamanej ręki. Walka zapowiadała się dosyć ciekawie... 14.08.2003 Czwartek Wcześnie rano pobudka dla zawodników, szybki trening i to, na co czekaliśmy - zawody. Stok koło dolnej kolejki zapełnił się ludźmi czekającymi na przyjeżdżających zawodników. Jeszcze w przeddzień zawodów przelotnie popadało. Zalegający na trasie piach zamienił się w lekko wilgotną ziemię i tym samym poprawił przyczepność. Podczas treningów mocno obiła się Dibi (Anna Rucińska), pamiętajmy jednak, że ta "stalowa" dziewucha jeździ na sztywniaku i mimo to nie boi się niczego. Wśród startujących jak zwykle przedstawiciele różnych krajów Europy: Niemcy, Słoweńcy, Czesi, Austriacy, Węgrzy oraz mocna ekipa z Łotwy - Gundars Osis i Karlis Kisuro. Trasa była dosyć łatwa, tak więc nie doszło do poważniejszych wypadków. Na technicznych leśnych odcinkach najlepiej radził sobie Maciej Jodko (RMF FM Mountain Dew) i to on stał się zwycięzcą ostatniej edycji Pucharu Polski. Tuż za nim, jak zawsze na luzie, Adam Vagner (Rock Machine-CykloMax) oraz Michał Śliwa (RMF FM Mountain Dew) - specjalista od technicznych zjazdów. W pozostałych kategoriach raczej bez większych niespodzianek. W kobietach kolejno: Molcik Anita, Siskova Katarina oraz Sojka Anna. W kategorii Junior: Charvat Matej, Tatarkovic Kamil i Cienciała Jacek. Dla ochłody, wieczorem zorganizowano nieplanowaną imprezę pod namiotem i była to mała zapowiedź tego, co miało się dziać następnego dnia. 15.08.2003 Piątek Zawody tego dnia upłynęły pod znakiem Żywca - organizatora Pucharu Downhill Cup 2003. Był to dzień decydujący gdyż wyniki decydowały o końcowej klasyfikacji generalnej Pucharu Polski w Zjeździe. Tego dnia trasa była bardziej mokra, a to za sprawą chwilowych opadów. Jak widać nie przeszkodziło to Maciejowi Jodko w ponownym zwycięstwie nad rywalami w kategorii Elite. Pozostali zwycięzcy tej edycji to: Siskova Katarina (kobiety) oraz Charvat Matej (juniorzy). Po 10 imprezach z serii Pucharu Polski przyszedł czas na podsumowanie, kto okazał się najlepszym zjazdowcem w sezonie 2003. Największy pewniak, Adam Vagner, już od kilku dni chodził z uśmiechem na twarzy, gdyż wiedział że największy rywal z klasyfikacji - Grzegorz Zieliński - złamał rękę. Możemy trochę żałować, że wśród zwycięzców Pucharu nie było żadnego reprezentanta naszego kraju. Na tytuły najlepszych zasłużyli: Adam Vagner (Czechy, kat. Elite, 4 wygrane w Pucharze), Molcik Anita (Austria, kat. Kobiety, 7 wygranych w Pucharze), Tatarkovic Kamil (Czechy, kat. Junior, 7 wygranych w Pucharze). Po oficjalnych zawodach emocje nieco opadły. Na trasie miał odbyć się "Downhill dla wszystkich", a więc zjazd z udziałem nielicencjonowanych zawodników. Część podeszła do tego bardzo serio, część pół żartem. Z trasy usunięto wszystkie hopki, jednak większa dawka adrenaliny dla niektórych była niezbędna. Tutaj Diabeł wystartował w samych majtkach :) Wieczorem słonko schowało się za horyzontem, a pod wielkim namiotem Żywca zaświeciły się kolorowe światła i stroboskopy. Wszyscy wiedzą o co chodzi... Zabawa przy klubowej muzyce! Działy się tam różne rzeczy i niektórych nie będziemy przytaczać ;) Ogólnie maksymalna zabawa przy dobrym piwku! 16 - 17.08.2003 Sobota i Niedziela Na pierwszy dzień weekendu organizatorzy przewidzieli chyba najwięcej atrakcji. Plan dnia obejmował m.in: Maraton Rowerowy, skoki nad poprzeczką, trening skoków do wody, konkurs efektownego skoku na dircie, Pasta Party i zabawy dla publiczności. Sobota należała do miłośników pocenia się pod górkę. Mini targi rowerowe, liczne pokazy dla publiczności i maraton sprawiły, że stok pod Szrenicą był wprost zapchany rowerzystami z różnych dziedzin. W sobotni wieczór zabawa osiągnęła swój punkt kulminacyjny ;)
Przeczytano: 773 razy
|