Łódź Downhill/Dual Slalom - 21.09.2003 Wrzesień 21,2003
Wyniki :Górka Rudzka, błękitne niebo, godzina 10:00 - tak to się wszystko zaczęło. Słychać tylko głos Maćka "zaczynamy!" Zawodnicy schodzą z trasy, kończą treningi, pomału przygotowują się do zawodów. Przechodząc koło zawodników, wyraźnie widać skupienie na twarzy. Niektórzy rozmawiają o trasie, niektórzy sprawdzają sprzęt przed jazdą. W końcu słychać gwizdek. Rusza pierwszy uczestnik zawodów. Jako pierwsze zostały zaplanowane zawody DH. Zawodnik ma do przejechania trasę składającą się z czterech hopek i z dwóch uskoków. Ogólnie panowała opinia, że trasa jest dobrze przygotowana, choć nie zbyt trudna technicznie. Było dużo dokręcania - większość trasy przebiegała po terenie lekko pochyłym, a o inny teren w Łodzi raczej trudno. Najwięcej emocji wzbudzał lot nad drogą - hopą z przerwą koło 3m i różnicą poziomów koło 1,5m. Tam też przebywało najwięcej kibiców. Całe zawody DH składały się z dwóch przejazdów po tej samej trasie. Chłopaki skończyli zjazd koło godziny 13:00, krótka przerwa, mały przegląd roweru, coś do przegryzienia, no i zaczęło się od nowa z tym że po drugiej stronie górki, zaczęły się zawody DS. Trasa też dość łatwa, składająca się po kolei z: podium startowego, zakrętu w lewo po dwóch bandach równoległych, dwóch szerokich hopek, szerokiego stolika, dwóch zakrętów po równoległych bandach pierwszy w lewo, drugi w prawo, hopki, małego tripla i mety. Przeważnie wyścig rozstrzygał się w środkowej części trasy przed dwoma zakrętami. Niestety po parunastu przejazdach okazało się, że organizatorom pomyliły się listy startowe i wszystko trzeba było zacząć od początku. Niektórym się to nie podobało, innym wręcz przeciwnie, jednak nie było wyboru. Cała jazda zaczęła się od nowa koło godziny 15:30, a o 18 był już koniec. Zawody były bardzo widowiskowe - dużo miejsca dla wspaniale dopingującej publiczności. Organizatorzy zadbali też o bezpieczeństwo trasy, choć obyło się bez większych wypadków, nie licząc paru kretów. Ogólnie można powiedzieć, że ludzie pojechali do domu zadowoleni i zmęczeni, a o to przecież chodziło organizatorom. Na końcu chcielibyśmy w imieniu organizatorów - Maćka i Patrycji, zaprosić wszystkich na kolejne zawody w Łodzi na Rogach, które odbędą się 26go października, (ale o tym jeszcze poinformujemy), oraz serdecznie podziękować za tak liczne przybycie i stawienie się na liście startowej!
Przeczytano: 826 razy
|